Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angielski przez Internet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angielski przez Internet. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 listopada 2014

Nowy rok, nowe postanowienia.

Po przerwie na regenerację umysłu wracamy ze zdwojoną siłą. Koniec roku oznacza dla wielu osób nowe postanowienia. Być może część z Was zdecyduje się w końcu rozpocząć naukę języka angielskiego lub udoskonalić swoje umiejętności językowe. To własnie teraz jest czas na zastanowienie się nad wyborem kursu i rozpoczęcie intensywnej nauki. Angielski przez Skype nadal pozostaje opcją dla osób zapracowanych i niemających czasu na dojazdy do szkół językowych. To również idealne rozwiązanie dla osób, które cenią sobie indywidualne podejście. Zajęcia dostosowane dokładnie do wymagań ucznia są Naszym priorytetem.

Ile razy powtarzamy sobie, że od jutra czas na zmiany i jutro nie nadchodzi nigdy? Czas na zmiany jest już dzisiaj. Podejmij decyzję o rozpoczęciu nauki i skontaktuj się z Nami w celu ustalenia szczegółów współpracy. Motywacją niech będą pozytywne opinie Naszych uczniów oraz nowy rok, który warto powitać pełnym energii z rozpoczęcia nauki nowego języka, lub udoskonalania swoich umiejętności językowych.

My również mamy postanowienie. Zaglądajcie tu częściej dla artykułów, które pojawiać się będą z większą częstotliwością tak, abyście mieli dostęp do informacji na tematy związane z nauką języka angielskiego przez internet. Zachęcamy do dzielenia się opiniami i propozycjami tego, o czym chcielibyście czytać lub jakie informacje językowe Was interesują. Jednym słowem, zapraszamy do współtworzenia tego portalu.

środa, 23 lipca 2014

Jak uczyć się angielskiego przez internet?

Tytuł Naszego bloga zobowiązuje do udzielania porad dotyczących nauki angielskiego z wykorzystaniem internetu. Oprócz polecenia Naszych usług, czyli konwersacji po angielsku przez Skype za prawdopodobnie jedną z najniższych cen  na rynku, zdecydowaliśmy się na kilka wpisów dotyczących sposobu wykorzystania bogatych zasobów internetu w nauce języka.

W kolejnych wpisach opiszemy z czego warto korzystać i na czym warto bazować podczas nauki. 'Nie wszystko złoto, co się świeci' i tak nie na wszystko warto zwracać uwagę. Bogate zasoby internetu oferują Nam nie tylko materiały wartościowe, ale również takie, od których powinniśmy trzymać się z daleka. Zwrócimy uwagę na fora językowe oraz portale oferujące wymianę językową i wspólną naukę.

Jeśli jesteście zainteresowani Naszą opinią o zasobach internetu, zaglądajcie na Naszego bloga. Już wkrótce pojawią się wpisy, które powinny pomóc Wam wybrać coś dla siebie.


poniedziałek, 12 maja 2014

Wybieramy darmowy internetowy słownik polsko-angielski.

Na początek trzeba zaznaczyć, że nie polecam korzystania z słowników dwujęzycznych. Oczywiście na początku nauki słownictwa jest to czasem konieczne, ale na dalszych etapach Naszej edukacji starajmy się jak najrzadziej korzystać z takich słowników. Powód takiego postępowania jest prosty. Żeby zacząć myśleć po angielsku powinniśmy wyeliminować wszystkie bodźce w Naszym języku ojczystym. Ponadto dzięki definicjom w języku angielskim sami dochodzimy do polskiego odpowiednika danego słowa, czując przez to więcej satysfakcji i motywacji do dalszej nauki.

Zobaczmy co proponuje Nam wyszukiwarka google, jeśli poszukujemy słownika polsko-angielskiego.

Na pierwszym miejscu getionary.pl, z którego osobiście nigdy wcześniej nie korzystałam. Dość przyjemna szata graficzna zachęca do korzystania ze słownika, ale czy rzeczywiście jest to, jak twierdzi slogan na stronie, 'Słownik dla profesjonalistów'? Słownik niby darmowy, ale żeby uzyskać dostęp do autentycznych tekstów z użyciem danego słowa należy zapłacić. I to jest duży minus dla użytkowników języka, którzy chcą darmowego dostępu do wszystkich opcji. Darmowy słownik z płatną opcją użycia słowa w kontekście fragmentów tekstów nie sprostał moim oczekiwaniom. Minusem jest też, fakt, że musimy nawigować pomiędzy opcją polsko-angielską i angielsko-polską. Jeśli tłumaczymy 'na zmianę' musimy najpierw kliknąć na ikonki flag. Zapominając o tym, często tracimy czas i denerwujemy się.  Opcja translatora też nie zachwyca. Minimalnie lepsza od oferty google, ale cóż trzeba przyznać, że chyba żaden translator nie przetłumaczy w 100% poprawnie dłuższych fragmentów.

Patrząc dalej na wyniki wyszukiwania trafiamy na google translate, któremu nie poświęcę słów komentarza ze względu na opcję tłumaczenia dłuższych fragmentów i to niech będzie najlepszy komentarz.

Oferta dict okazuje się być dość ciekawa. Słownik dwujęzyczny, bez potrzeby nawigowania pomiędzy opcjami tłumaczenia (nie musimy wybierać, z którego języka chcemy tłumaczyć). Interfejs dostępny w języku polskim oraz angielskim. Wyszukując dane słowo otrzymujemy jego polski lub angielski odpowiednik, nagranie wymowy oraz definicję. Możemy również wyświetlić listę słów różniących się w British i American English. Jedynie szata graficzna nie wyglądająca zbyt profesjonalnie może sprawić, że nie weźmiemy tej strony 'na serio'.

Słownik, na który warto zwrócić uwagę to oferta bab.la. Słownik w 25 językach wyglądający bardzo profesjonalnie. A jak sprawdza się 'w akcji'? Mamy tłumaczenie, razem z przykładami użycia w zdaniu i wymową, niestety czasem bardziej amerykańską niż brytyjską. Słownik oferuje Nam listę synonimów dla danego wyrazu oraz dość bogatą listę tłumaczeń danego słowa w języku docelowym. Oprócz słownika możemy również grać w gry językowe oraz rozwiązywać testy językowe. Słownik godny polecenia dla początkujących.

Podobnie jak ze słownikami monjęzycznymi, każdy z Nas musi sam dokonać wyboru. Ze swojej strony mogę jedynie zaproponować korzystanie ze słownika dwujęzycznego tylko w przypadku nowych, trudnych słów, których nie jesteśmy w stanie rozpoznać z kontekstu używając słownika monojęzycznego. Niech słownik dwujęzyczny będzie ostatnią deską ratunku, jeśli na prawdę nie możemy poradzić sobie pracując ze słownikiem angielsko-angielskim. 




poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Co wybrać z szerokiej oferty słowników on-line?

Dziś skupimy się na kilku internetowych słownikach języka angielskiego. Jako, że osobiście nie polecam korzystania ze słowników polsko-angielskich, na 'pierwszy ogień' wzięłam słowniki angielsko-angielskie, czyli takie, które nie podają Nam polskiego odpowiednika słowa. Takie słowniki nazywamy monojęzycznymi.

Co możemy znaleźć w internecie?
Wiele znanych wydawnictw oferuje Nam internetowe wersje swoich słowników. Oxford, Macmillan czy też Longman, to tylko niektóre z nich. Możemy wybierać z dość bogatej oferty darmowych słowników on-line.

Jak wygląda praca z wersją internetową słownika?
Prawie tak, jak praca z drukowaną wersją słownika, z tą małą różnicą, że możemy korzystać ze słownika w każdym urządzeniu, które posiada dostęp o internetu. A czasem nawet można pobrać aplikację na telefon lub tablet. Jesteśmy mobilni i nie musimy nosić ze sobą słownika, który waży zdecydowanie więcej niż Nasz telefon lub inne urządzenie, z którego korzystamy.

Który słownik wybrać?
Wybór zależy od indywidualnych potrzeb. Ci z Nas, którzy potrzebują w miarę prostego słownika powinni zadowolić się internetową wersją słownika wydawnictwa Longman. Wersja ta oprócz definicji w języku angielskim, oferuje Nam, w wielu przypadkach, ilustracje, które ułatwiają Nam samodzielne 'odnalezienie' polskiego odpowiednika danego wyrazu.
Po wpisaniu interesującego Nas słowa w okno wyszukiwania i (to oczywiste) wciśnięciu klawisza Enter, pokazuje się Nam lista dotycząca danego słowa. Oprócz rozróżnienia pomiędzy rzeczownikiem i czasownikiem, widzimy listę kolokacji, bądź zwrotów ze słowem 'house'. Wystarczy kliknąć na interesującą Nas frazę, aby przejść do definicji. Załóżmy, że interesowało Nas słowo 'house', jako rzeczownik. I tak następna karta oferuje Nam zapis fonetyczny wyrazu, formę dla liczby mnogiej, definicję, przykłady użycia w zwrotach oraz idiomy wykorzystujące dane słowo.
W przypadku wielu wyrazów na końcu strony słownik oferuje Nam tabelkę z wieloma przykładami. Jeśli chodzi o wyraz 'house' w tabelce znajdziemy rodzaje domów, zarówno w amerykańskim, jak i brytyjskim angielskim. Jedyną rzeczą, która mnie osobiście nie zachęca do korzystania z tego słownika, jest szata graficzna.

Kolejnym internetowym słownikiem, na który warto zwrócić uwagę jest pozycja wydawnictwa Cambridge. W przypadku tego słownika możemy rozróżnić, czy chcemy korzystać ze słownika amerykańskiego czy brytyjskiego angielskiego, angielskiego biznesowego lub słownika dla uczniów na poziomie średnio zaawansowanym. Ponadto wydawnictwo ma w swojej ofercie słowniki dwujęzyczne.
Słownik oferuje Nam nagranie wymowy brytyjskiej oraz amerykańskiej, oraz tak jak w przypadku poprzedniego słownika formę dla liczby mnogiej, definicję wyrazu oraz przykłady użycia w zwrotach. Dzięki przejrzystej nawigacji mamy łatwy dostęp do pozostałych słowników wydawnictwa. Możemy w szybki i łatwy sposób odnaleźć definicję wyszukiwanego przez Nas słowa w słowniku dwujęzycznym, słowniku biznesu oraz pozostałych słownikach z oferty. W kolumnach z prawej strony możemy odnaleźć listę idiomów z danych słowem. Ponadto, mamy do dyspozycji wyjaśnienia gramatyczne. W przypadku słowa 'house' możemy dowiedzieć się, jaka jest różnica między słowem 'house' a słowem 'home'.

Jednym ze słowników, z których sama korzystam i gorąco polecam, jest propozycja firmy Farlex Inc., która specjalizuje się w internetowych słownikach, leksykonach oraz bibliotekach magazynów itp. Witryna thefreedictionary.com jest moim zdaniem jednym z najbardziej rozbudowanych słowników on-line. Możemy tak spersonalizować stronę, aby wyświetlały Nam się opcje, z których najczęściej korzystamy. Podobnie jak słownik wydawnictwa Cambridge w tej ofercie możemy znaleźć słowniki specjalistyczne oraz dwujęzyczne. Strona ta może też również być Nasza wyszukiwarką. Możemy zaznaczyć opcję wyszukiwania w google lub bing.
Po wpisaniu w pasek wyszukiwania interesującego Nas słowa otrzymujemy bogatą listę wyników. Biorąc nadal za przykład słowo 'house' otrzymamy wyniki dotyczące osób o takim nazwisku, kolejno definicję w języku angielskim z przykładami użycia w zwrotach, listę idiomów związanych z rzeczownikiem, jak i czasownikiem, bardzo obszerną tabelę zawierającą synonimy, oraz bogata listę kolokacji językowych. Moim zdaniem jest to najlepiej 'wyposażony' słownik internetowy.

Mamy oczywiście więcej propozycji od wydawnictw. Również wydawnictwa Collins oraz Macmillan są godne sprawdzenia, ale ostateczną decyzję dotyczącą wyboru słownika on-line zostawiam każdemu z użytkowników i uczniów języka angielskiego. Oczywiście nie wszyscy lubią korzystać ze słowników monojęzycznych, dlatego wkrótce przegląd słowników dwujęzycznych.









sobota, 22 lutego 2014

Poprawna wymowa kluczem do sukcesu w komunikacji.

Wiadomo, że poprawna wymowa w języku obcym jest kluczowa. Możemy nie wiedzieć, co oznacza dane słowo, ale niewłaściwe wypowiadanie słów może zaowocować nieprzyjemnymi sytuacjami.

Przykładem niech będzie słowo 'can't'. Poprawną, 'brytyjską' wymowę słowa możemy sprawdzić tutaj (na stronie, którą polecam jako słownik wymowy na każdym poziomie zaawansowania). Warto dobrze przyswoić sobie poprawną wymowę słowa 'can't', gdyż jeśli zamiast dźwięku /a:/ wypowiemy dźwięk /ʌ/, będzie to już całkiem inne słowo o, co tu dużo mówić, znaczeniu wulgarnym. 


Nie da się nauczyć angielskiego akcentu w krótkim czasie? Nic bardziej mylnego. Sama jestem dobrym przykładem, że odrobina chęci i poświęcenie czasu owocują dobrą wymową. Przed studiami mój akcent można było określić, jako (tu nazwa usłyszana na lekcjach fonetyki od wykładowcy) 'Polglish'. Cecha charakterystyczna tego 'akcentu', to wypowiadanie angielskich dźwięków w sposób jak najbardziej polski. Idealny przykład dla zobrazowania tej sytuacji to słowa 'polish' i 'Polish'. Pisane w prawie identyczny (różnicą jest wielka litera) sposób i przez większość Polaków wypowiadane tak samo. Jednak różnica jednego dźwięku, to duża różnica. Pierwsze słowo, 'polish', w znaczeniu 'polerować wypowiemy zupełnie inaczej niż drugie słowo, oznaczające 'polski'. Samą wymowę można sprawdzić tutaj, a jeśli chcemy zobaczyć transkrypcję fonetyczną oraz przeczytać znaczenia dla tego słowa, możemy odwiedzić stronę w portalu diki.pl. 

Mi wystarczyło trzy miesiące intensywnej nauki i regularne konwersacje, żeby usłyszeć od rdzennego Szkota zdanie: 'You don't sound Polish', czyli: 'Nie brzmisz jak Polka'.


Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z angielską fonetyką, polecam portal bbc.co,uk i strony poświęcone nauce fonetyki angielskiej. Klikając w poniższy link, przeniesiecie się do strony z filmami instruktażowymi dotyczącymi wymowy angielskich dźwięków.


To jakiego akcentu chcecie się nauczyć, zależy tylko od Was. Akcentów języka angielskiego jest mnóstwo, biorąc pod uwagę samą Wielką Brytanię, a mamy jeszcze Stany Zjednoczone, Australię, Irlandię i RPA, w której też mówi się po angielsku (niektórzy są zdziwieni, ale tak, tam też mówi się po angielsku).

Na koniec (for fun) filmik, który wydaje się być jednym z najpopularniejszych filmów na portalu youtube.com dotyczącym angielskich akcentów. Enjoy!:)

niedziela, 8 grudnia 2013

Nie liczą się certyfikaty, kursy, zaświadczenia itd. - liczy się stan faktyczny

Poszukiwanie nauczyciela do nauki przez Internet


Każdemu uczniowi, który chce uczyć się angielskiego przez Internet zależy w sposób szczególny na znalezieniu jak najlepszego nauczyciela. Jest to zupełnie normalna i naturalna rzecz i nie ma co nad nią nadmiernie się rozwodzić. Zdarza się jednak, iż niektórzy klienci zainteresowani nauką angielskiego przez Skype pokładają ogromną ufność we wszelkiego rodzaju dokumentacje potwierdzające kwalifikacje nauczycieli. Czy jest to słuszne podejście? I tak i nie. Jak wynika z naszego doświadczenia nie zawsze certyfikaty czy poszczególne tytuły świadczą o znajomości języka czy nawet co bardziej istotne o umiejętności pracy z uczniem i nauczania języka angielskiego. 

Prosty ale jakże prawdziwy przykład


Może najlepiej zobrazuje to nieodosobniony przykład młodego studenta filologi angielskiej, który chciałby zostać lektorem i nauczać angielskiego przez Skype. Podczas rozmów kwalifikacyjnych okazuje się, że osoba ta świetnie posługuje się mową Szekspira i ma ciekawe podejście do tego w jaki sposób motywować swojego ucznia do pracy i osiągać z nim sukcesy. Teraz porównajmy sobie tego studenta do nauczyciela, który przesyłając swoje CV przytłacza nas ogromem kursów, certyfikatów, zaświadczeń, tytułów itp. Jednym słowem patrząc na dokumenty mamy wrażenie, że ten ktoś to zupełny profesjonalista, który język angielski ma w jednym palcu. Zderzenie z rzeczywistością bywa jednak okrutne. Już na pierwszym spotkaniu na Skype rozmawiając po angielsku wychwytujemy błędy wymowy typu: says /sejs/, said /seid/ czy o zgrozo comfortable /komfortejbl/.  Kolejna sprawa to niemożliwość nauczania angielskiego bez książki, czy gramatyki oraz wąska tematyka zajęć.

Patrz na rzeczywistość a nie papiery


Powyżej podałem jedną z sytuacji, które mają miejsce. Od razu należy dodać, iż nie dotyczy to wszystkich/większości nauczycieli czy innych osób legitymujących się pewnymi dokumentami. Niemniej jednak chyba coś jest na rzeczy skoro tego typu przypadki nie należą do rzadkości. Dlatego wybierając lektorów do nauki angielskiego w sposób szczególny należy zwracać uwagę na stan faktyczny a nie na wszechobecną papirologię. Pracując z uczniami i nauczając ich online widzimy, że niezwykle często są oni bardziej zadowoleni z zajęć nawet może i niedoświadczonymi studentami czy młodymi nauczycielami, niż z lektorami z 20 letnim stażem w zawodzie. Jednak nie to jak długo ktoś pracuje z ludźmi ma znaczenie. Liczy się przede wszystkim pełne zaangażowanie, oderwanie od tradycyjnych rozwiązań, otwarcie na rady innych, indywidualne podejście do ucznia oraz naturalność nie zapominając od odpowiedniej wiedzy. Niestety nie wszyscy potrafią czy chcą to zrozumieć. 


piątek, 22 listopada 2013

Czy nauka gramatyki jest potrzebna - przykład na native speakerze.

Porównanie nauki języka polskiego a angielskiego nie tylko przez Internet


Dokładnie w dniu wczorajszym mogliście przeczytać nasz wpis dotyczący nauki angielskiego przez Internet bez gramatyki. Pojawiła się tam wzmianka o tym, że zdecydowana większość native speakerów mówiących po angielsku nie ma zielonego pojęcia o zasadach funkcjonowania ich języka a więc i o gramatyce. W przypadku polskiego podwórka sprawa wygląda zupełnie inaczej ponieważ my studiujemy nasz rodzimy język wręcz od deski do deski. Wystarczy przypomnieć sobie zapamiętywanie części mowy, przypadki, wykresy budowy zdań i bóg jeden wie co jeszcze. Dzisiaj chciałbym podać przykład z życia, który świetnie obrazuje jak niewiele o angielskim od strony technicznej wie osoba, która posługuje się nim odkąd wyszła na świat. 

Przykład konwersacji z native speakerem o angielskim po angielsku


Kilka godzin temu miałem okazję odbyć konwersacje przez Skype oczywiście po angielsku z jednym z native speakerów, który chciał podjąć pracę jako lektor języka angielskiego. Oczywiście był on zainteresowany jedynie prowadzeniem konwersacji na różne tematy z pola jego zainteresowań co oczywiście nie stanowi żadnego problemu. Niemniej jednak od słowa do słowa przeszliśmy właśnie do rozmowy o tym jak wiele native wie o swoim ojczystym języku. Było to poniekąd nawiązanie do wczorajszego wpisu, który osoba ta miała okazję zobaczyć na naszym blogu. Z naszej wspólnej rozmowy wynikło coś w rodzaju lekcji jaką udzieliłem mu w zakresie podstaw gramatyki języka angielskiego. Od Polaka rodowity Amerykanin dowiedział się o takich pojęciach jak verb (czasownik), adjective (przymiotnik), The Present Simple Tense (czas teraźniejszy prosty), The Past Simple (czas przeszły prosty) oraz kilka innych. Na końcu spotkania stwierdził, że w życiu nie pomyślałby, że polski uczeń mógłby pytać o takie rzeczy na przykład podczas zajęć. Dla niego wiele z tych pojęć było czymś zupełnie abstrakcyjnym. Czy to przeszkadzało mu w posługiwaniu się językiem? Wręcz przeciwnie, mówił ciekawym i bogatym językiem przyjemnym dla ucha.

Czy gramatyka jest w ogóle niepotrzebna?


A zatem teraz czarno na białym widać, iż studiowanie gramatyki nie jest konieczne. Nie można powiedzieć, iż gramatykę języka angielskiego można odrzucić nie należy jednak stawiać jej za cel albo za jedną z podstaw od której należy zaczynać naukę angielskiego. Według doświadczeń zarówno moich jak i innych lektorów uczących angielskiego przez Skype  teoretyzować o języku powinniśmy niejako przy okazji. Mam na myśli sytuacje gdy ucznia nurtują pewne kwestie i zadaje pytania tzn. chce wiedzieć więcej i zrozumieć pewne problematyczne sytuacje. Także nauczyciel w trakcie procesu nauczania może stopniowo powoli zwracać uwagę na pewne rzeczy w jak najbardziej naturalny sposób. W innym wypadku przejdziemy właśnie do rozpraw nad językiem a nie do ćwiczenia żywego angielskiego samego w sobie!

Nalegaj na naukę angielskiego bez gramatyki!


Skoro native posługuje się angielskim w stopniu przerastającym nawet i nas to dlaczego by nie podążać ich drogą? No tak ktoś powie, że oni uczą się od dziecka, mają ciągły kontakt z żywym językiem plus wiele innych argumentów. Ale czy to oznacza, iż my nie powinniśmy naśladować tej drogi? Nie, nie oznacza co więcej to działa jeśli wiemy jak taką drogę naśladować w odpowiedni sposób. Zatem nie poddajmy się będąc uczniami i niezależnie gdzie i u kogo się uczymy żądajmy nauki angielskiego bez nadmiernej gramatyki jak native speakerzy.


czwartek, 21 listopada 2013

Nauka angielskiego przez Internet ale BEZ gramatyki

Czy ty też jej nienawidzisz? 

Nauka Angielskiego bez studiowania Gramatyki?


Czy da się uczyć angielskiego czy każdego innego języka bez spędzania godzin nad gramatyką? Wiele osób twierdzi, że jest to niemożliwe i gramatyka to podstawa. Według dużej liczby zarówno uczniów jak i nauczycieli każdy uczący się angielskiego czy to przez Internet czy w sposób tradycyjny musi nauczyć się zasad na pamięć. Dochodzi do sytuacji kiedy ludzi spędzają godziny na zapamiętywaniu regułek. Pamiętam czasy gdy w szkołach kazano dzieciom recytować budowę czasów i ich zastosowanie. Najgorsze jest to, iż do dzisiaj takie praktyki się bardzo często spotyka sądząc po rozmowach z dziećmi czy studentami. Niestety efekty tego typu działań niejednokrotnie były mizerne. Uczeń wiedział wiele o języku ale nie czuł jak to wszystko zastosować w realnych sytuacjach. Czy  nie lepiej jest w pewnym sensie marnotrawiony czas spędzany nad teorią przeznaczyć na czystą praktykę żywego języka? Według mnie jest!

Więc jak uczyć angielskiego bardziej naturalnie.


Prowadząc naukę angielskiego przez Skype oraz w sposób tradycyjny face to face skupiam się na tym aby uczeń odrzucił od siebie obowiązek nauki gramatyki. Ma ją poznawać zupełnie przy okazji a nie na zasadzie to musisz wiedzieć jak działa, co to jest itp. itd. Skoro zdecydowana większość native speakerów nie zna zasad działania ich języka a posługują się nim lepiej od nas to dlaczego również my nie możemy podzielać ich wzorców? Taka droga wydaj się być najlepsza porównując poziom znajomości języka osób, uczących się w oparciu o gramatykę a tych, którzy uczą się jej w sposób poniekąd naturalny. Głównym założeniem naturalności jest ogrom treści w formie audio, wideo oraz tekstów. Angielski przez Skype ma dużą przewagę nad standardowymi lekcjami ponieważ przeważa komunikacja słowna, musi występować odpowiednia koncentracja oraz co istotne jest bardzo niewiele barier utrudniających przyswajanie wszelkich informacji (słuchawki mamy cały czas na uszach). Wracając jednak do naszego głównego tematu czyli nauki bez gramatyki a raczej teoretyzowania na jej temat to niezwykle ważne jest to czy lektor potrafi w ten sposób zorganizować zajęcia.

Rola nauczyciela w nauce przez Internet.


Przede wszystkim uczeń musi wiedzieć, iż celem nadrzędnym jest komunikacja! Uczący się może robić błędy i nie można go za to krytykować. Korekta tego co złe nastąpi naturalnie po pewnym czasie dzięki odpowiedniej ilości osłuchania i oczytania z wielokrotnymi powtórzeniami. Dlatego tak istotną rolę pełni częstotliwość powtarzania podczas nauki angielskiego. Nauczanie angielskiego tym sposobem wymaga od lektora poświęcenia i zaangażowania. Nie jest to szablonówka  typu podręcznik i jedziemy. Tutaj do każdego ucznia należy podejść jak najbardziej indywidualnie aby materiały na których opieramy naukę angielskiego były jak najbardziej naturalne i wiązały się z zainteresowaniami słuchacza! Na szczęście nauczanie przez Internet pozwala na wiele ponieważ w każdej chwili pod ręką mamy ogrom materiałów, które jedynie należy odpowiednio dopracować. 

środa, 13 listopada 2013

Znam znaczenie, ale czy umiem wypowiedzieć?

Jak często zdarza się, że znasz znaczenie danego słowa, ale nie wiesz jak je wypowiedzieć? Śmiem twierdzić, że wiele osób ma ten problem. Jest on spowodowany faktem, że ucząc się nowych słówek wiele osób po prostu nie sprawdza ich wymowy, a przecież jest to kluczowa część podczas nauki języka obcego.

Zobaczmy jak to wygląda w praktyce. Za przykład wykorzystajmy użyte już słowo 'contributed'. Z pomocą słownika Longmana, znamy już znaczenie tego słowa:


contribute - to help to make something happen; Alcohol contributes to 100,000 deaths a year in the US.; przyczyniać się do


Pomimo, iż jest to darmowy słownik online, niestety nie znajdziemy tutaj wymowy wszystkich słów. Ale Internet jest ogromnym źródłem informacji i do nauki wymowy wykorzystamy inne strony. 
Dla osób, które znają transkrypcję fonetyczną, polecam stronę, na której znajdziemy zapis fonetyczny wymowy danego słowa. Jest tam oczywiście plik dźwiękowy z wymową, ale proponuję najpierw próby samodzielnego 'rozszyfrowania' sposobu wymawiania słowa. 


I tak oto, trafiamy na następującą transkrypcję:  (kn-trbyt). Wszystko wydaje się oczywiste, ale naszym słowem wyjściowym było słowo 'contributed', na stronie natomiast znajdujemy transkrypcję i wymowę bezokolicznika 'contribute'. Co zrobić w takiej sytuacji? Na stronie z darmowym słownikiem wymowy znajdziemy formę czasownika, która nas interesuje. 



Na powyższej stronie możemy usłyszeć wymowę brytyjską oraz amerykańską. Dobrym przykładem, aby to udowodnić jest wpisanie słowa 'can't'. Najpierw słyszymy wymowę brytyjską, a później amerykańską.




Warto pamiętać o sprawdzaniu wymowy słów, których się uczymy. W wielu przypadkach może dojść do nieporozumień i nieprzyjemnych sytuacji, gdy myśląc, że wypowiadamy słowo we właściwy sposób popełnimy tak zwaną gafę. Warto bowiem wiedzieć, że w każdym języku występują homonimy (homofony i homogramy), o których możemy przeczytać po polsku na stronie portalu onet.pl oraz po angielsku na stronie portalu Wikipedia. 

czwartek, 7 listopada 2013

Opracowanie artykułu na temat czytania i nauki języków obcych

Zgodnie z obietnicą prezentujemy materiał w formie wpisu, który stanowi opracowanie tekstu dotyczącego wpływu czytania na naukę języka angielskiego i wszystkich innych oczywiście. Dokument został przygotowany przez jednego z naszych uczniów, którzy odbywają zajęcia angielskiego przez Skype. Oczywiście to jak wiele nieznanych słów znajduje się w danym artykule zawsze zależy od poziomu ucznia jak i tematyki. W tym konkretnie omawianym przypadku znalazły się raptem 4 słowa, które okazały się problematyczne. Co więcej ze względów typowo związanych z prawami autorskimi znajdziecie tylko fragmenty tekstu i załączone poniżej tłumaczenia wraz z przykładami zdań z tymi właśnie wyrazami. Przygotowaliśmy również wersję PDF tego opracowania, którą niebawem zamieścimy na odświeżonym przez nas serwisie głównym. Tymczasem zapraszamy do zapoznania się z treściami dostępnymi poniżej. 

Exercising Your Brain into Old Age May Keep Memory Sharp

Nauka słownictwa w oparciu o tekst
Ze względu na prawa autorskie zamieszczam jedynie fragmenty tekstu gdzie wystąpiły słowa dla mnie trudne lub nieznane. We własnym zakresie należy przygotować w ten sposób dla siebie prywatnie cały tekst.


Keeping your brain busy from childhood into old age may help keep dementia and memory loss at bay, even for people who already have early signs of dementia, a new study says.
About one-third of cognitive decline in older adults could be explained by physical abnormalities in the brain, such as damage from stroke, or plaques of amyloid beta proteins linked to Alzheimer's disease, the study showed.
Researchers have previously shown that cognitive activities in older adults can help stave off cognitive decline. But there is controversy in the neuroscience and aging field over whether keeping mentally busy can actually delay the formation of protein plaques in the brain, or whether such brain abnormalities are the cause of a decline in mental activity.
There may be a threshold for how mental activity must be done to influence cognitive decline, but we don't know what that threshold is yet, according to Wilson.



Problematic or unknown words:

dementia - an illness that affects the brain and memory, and makes you gradually lose the ability to think and behave normally; As many as half of people 85 or older suffer from dementia.

amyloid beta – it is a peptide; Amyloid beta proteins are linked to Alzheimer's disease.
stave off - to keep someone or something from reaching you or affecting you for a period of time; She brought some fruit on the journey to stave off hunger.
aging – becoming old; Europe's ageing population.
threshold - the level at which something starts to happen or have an effect; Eighty percent of the vote was the threshold for approval of the plan.


sobota, 14 września 2013

Jak uczyć się angielskiego czytając i jak czytać aby się uczyć? część 1

W naszym poprzednim artykule pisaliśmy o wynikach badań, które potwierdzają, iż częste czytanie pozwala ćwiczyć pamięć i przyśpiesza znacznie naukę języków obcych. Dzisiaj na podstawie prezentowanego tam artykułu w oryginalnej wersji angielskiej pokażemy jak technicznie podejść do nauki angielskiego przez Internet poprzez czytanie.

Na samym początku najlepiej będzie utworzyć folder gdzie będziemy zapisywali sobie nasze artykuły anglojęzyczne oraz słownictwo, które okaże się dla nas zupełnie nowym bądź słabo opanowanym. Przechodzimy zatem do czytania naszego pierwszego artykułu. Polecamy od razu skopiować tekst do edytora tekstowego. W tym miejscu warto skorzystać z aplikacji Microsoft Word w legalnej wersji oczywiście. Jeżeli nas nie stać to zupełnie za darmo możemy pobrać pakiet biurowy OpenOffice. Z naszej strony zachęcamy do bycia legalnym użytkownikiem wszelkiego oprogramowania!

Dobrze zatem tekst mamy już wklejony. Przystępujemy więc do czytania. Należy czytać uważnie i starać się zrozumieć jak najwięcej. Wszelkie słowa, wyrażenia a jeśli trzeba i zdania, które nie rozumiemy pogrubiamy. Spójrzmy na przykład:

Mental exercises during both the grade-school years and late adulthood independently contributed to a slower mental decline in old age, according to the study.

W naszym przykładzie zaznaczyliśmy słówko contributed i postępujemy podobnie aż do końca tekstu z każdym napotkanym problemem. Musimy jednak zawsze starać się rozumieć tyle ile się da z kontekstu. Tłumaczyć nieznane wyrazy będziemy na końcu. Do tłumaczenia najlepiej zabrać się zaczynając korzystać ze słownika jednojęzycznego czyli najprościej mówiąc w naszym przypadku angielsko-angielskiego. Polecamy korzystać z darmowego rozwiązania dostępnego online od longmana. Naszym zadaniem jest zrozumienie znaczenia nieznanego nam wyrazu za pomocą tego słownika. Ze słownika tłumaczącego na nasz język rodzimy korzystamy na samym końcu w celu upewnienia się w możliwym znaczeniu danego słowa lub w przypadku gdy nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z tłumaczeniem od longman dictionary. Problematyczny wyraz zapisujemy wraz z tłumaczeniem w języku angielskim, przykładem zdania (ze słownika lub z tekstu) oraz polskim odpowiednikiem. Przykład:

contributeto help to make something happen; Alcohol contributes to 100,000 deaths a year in the US.; przyczyniać się do

W ten właśnie sposób postępujemy z wszystkimi wyrazami. Po dłuższej lub krótszej chwili mamy gotową bazę do nauki angielskiego w oparciu o nasz tekst. Już niebawem będziecie mogli zobaczyć tak przygotowany dokument stworzony przez jednego z naszych uczniów. Wkrótce kolejne części kursu na który już dzisiaj wszystkich  zapraszamy.

środa, 31 lipca 2013

Ucz się angielskiego przez Internet dużo czytając

W każdym języku ogromne znaczenie ma zasób posiadanego słownictwa oznacza to, iż trzeba na bieżąco się go uczyć czyli zapamiętywać. Właśnie z tą pamięcią nie zawsze jest tak kolorowo. Jak zrobić by ją poprawić? Jak wynika z 6-letniego eksperymentu przeprowadzonego przez amerykańskich lekarzy pobudzanie naszych mózgów na różne sposoby poprawia jego sprawność co wiąże się z lepszym zapamiętywaniem. Okazało się, że to właśnie czytanie jest najdoskonalszym ćwiczeniem jakie możemy zafundować temu niezwykle skomplikowanemu organowi jakim jest nasz mózg. Wiedząc o tym czytajmy jak najwięcej po angielsku korzystając z Internetu ponieważ właśnie za pośrednictwem globalnej sieci chcemy uczyć się tego języka. Najlepsze w tym wszystkim jest to, iż mamy dostęp do niezliczonej liczby materiałów zupełnie za darmo. Dodatkowo możemy wyszukiwać tylko te treści, które nas interesują. Czytać należy jak najczęściej aby nie tylko ćwiczyć mózg ale przede wszystkim poznawać nowe słownictwo i zasady funkcjonowania języka angielskiego. Ucząc angielskiego przez Skype każdemu uczniowi polecamy czytać każdego dnia to co nas najbardziej interesuje ponieważ będzie nam dużo łatwiej zapamiętać pewne rzeczy. Już niebawem podpowiemy wam jak odpowiednio podejść do tematu zapamiętywania słownictwa poprzez czytanie. Podamy wam metody, które działają i są sprawdzone przez naszych uczniów uczących się angielskiego przez Internet przy pomocy komunikatora Skype.

Oczywiście dla zainteresowanych zweryfikowaniem tych wiadomości badawczych zapraszamy do zapoznania się z artykułem poruszającym temat lepszego zapamiętywania w języku angielskim. Już niebawem przyglądniemy się bliżej temu artykułowi pod względem czysto językowym i na jego podstawie udzielimy kilka wskazówek dotyczących nauki nowych dla nas słów.